Daniel Majewski - bądź sobą – bądź zwycięzcą - Wywiad

 

Kim jestem? Sobą. Tak wiem, brzmi banalnie, ale właśnie to jest moją największą wartością. Kiedy wklepiesz sobie „Majewski Trenuje” na kanałach social media, zobaczysz niesamowite liczby i statystyki. Owszem - nie chwaląc się - jestem bezapelacyjnym męskim numerem jeden w kraju, pod względem liczby odbiorców w social media. Ale dlaczego, skoro nie mam wielkiego doświadczenia, ogromnej wiedzy, czy nawet świetnej formy, która w moim przypadku powinna odgrywać pierwszoplanową rolę? Dlatego, że motywacja, a przede wszystkim rozwój na wielu płaszczyznach życia, to coś więcej, niż „kaloryfer” na brzuchu.

Doskonały  kulturysta pomimo rewelacyjnej formy i niemałej wiedzy, wcale nie musi być świetnym trenerem, motywatorem, czy wsparciem dla słabszych. Codziennie podchodzą do mnie dziesiątki osób po pamiątkowe zdjęcie czy też symboliczną „piątkę”. Czasami, przy okazji takich spotkań, słyszę wiele motywujących słów. Pamiętam, pewnego razu podeszła do mnie skromna, cicha, zwyczajnie miła dziewczyna, która wyjątkowo nie chciała ani zdjęcia, ani głośnych okrzyków z pozdrowieniami dla znajomych. Powiedziała mi coś, co sobie przypominam zawsze, gdy nachodzą mnie wątpliwości, gdy wydaje mi się, że są lepsi ode mnie, gdy zastanawiam się czy to, co robię ma sens.  „Chciałabym Ci podziękować za wszystko, co dla mnie robisz, za każdą motywację, nagranego snapa, nieważne czy mądrego, czy nie. Napędzasz mnie dużo bardziej, niż Chodakowska czy inne wszystkie znane motywatorki. Bijesz wszystkich swoją autentycznością, tym że czasami przeklinasz, że mówisz co myślisz, nie boisz się kontaktu z nami i nie boisz się mówić co Cię irytuje. To jest zajebiste, naprawdę - nie zmieniaj się, bądź - tak jak podkreślasz - zawsze sobą, bo jesteś w tym najlepszy”. I to tyle słowem wstępu…

DANIEL MAJEWSKI - MOTYWACJA

Jak wygląda Twoje pierwsze 60 minut po przebudzeniu. Sztywny plan, czy luźne działanie?

Daniel Majewski - Skoro od przedszkola wmawiano nam, że śniadanie jest najważniejszym posiłkiem w ciągu dnia, to czy inaczej może być z całym porankiem? Nie ma mowy. Każdy początek dnia to pewnego rodzaju rytuał, tak jak potreningowy „zestaw naprawczy” Michała Karmowskiego. Budzę się codziennie między szóstą, a ósmą rano. Zawsze staram się zapewnić sobie przynajmniej te sześć godzin na regenerację organizmu, aby w kolejnym dniu być gotowym na następne maksimum swoich możliwości. Nie muszę być o określonej godzinie w pracy -  jestem sam sobie szefem. Przez to, że szybko dorosłem i poszedłem „na swoje”, błyskawicznie nauczyłem się, że dostajemy tyle, na ile sobie zapracujemy. Głupotą byłoby nie wykorzystywać każdego dnia, by się doskonalić, dzielić wiedzą z innymi, a przy tym zarabiać na własne utrzymanie i marzenia! Codziennie rano udaję się na poranny trening, po nim - podczas spożywania pierwszego posiłku - sprawdzam skrzynkę mailową, raportuję swoich podopiecznych i robię listę zadań do wykonania na bieżący dzień. Trochę sztywne, jak na dwudziestodwulatka? To prawda i jestem świadom tego, że w oczach przyjaciół jestem pracoholikiem i perfekcjonistą, ale moim zdaniem to dobrze. Pod warunkiem, że zawsze potrafisz znaleźć czas dla najbliższych. W przeciwnym razie jesteś zwykłym dupkiem.

Jak zachować tak gigantyczny optymizm, jakim emanujesz każdego dnia? 

Daniel Majewski - Kilka dni temu przyjechał do nas nasz kamerzysta, Antek. Nagrywaliśmy przez trzy dni przeróżne video na kanał youtube, a ja pomimo kilkunastu godzin pracy, treningów, odpisywania na maile i załatwiania spraw biznesowych, cały czas chodziłem uśmiechnięty. Wiesz, co mi powiedział podczas trzeciego dnia nagrań? (Był to jedyny moment w ciągu kilku dni, kiedy odstawiliśmy kamerę, by jak kumpel z kumplem pójść coś zjeść i pogadać.) „Zwykłym mówieniem ‘dzień dobry’, żartowaniem w sklepie, otwieraniem innym ludziom drzwi, rodzajem chodu po centrum handlowym, zarażam ludzi pozytywną energią, której w dzisiejszych czasach zdecydowanie brakuje.” Zbyt często towarzyszy nam zasada „nie da się” - gówno prawda, wszystko się da i za każdym razem, kiedy moi znajomi mają coś „niemożliwego” do załatwienia i boją się samodzielnie działać, chwilę później ja idę to załatwić i nagle niemożliwe staje się możliwe! Cud. Naprawdę, ludzie potrzebują uśmiechu i pozytywnego myślenia, życie jest za krótkie na zmartwienia, bo nie ma sytuacji bez wyjścia! Nigdy! Jestem taki też przed kamerką telefonu, po prostu lubię pomagać innym. Znany jestem z głoszenia poglądu, że miejsca w Internecie, przy sukcesie, pucharze, czy pieniądzach, wystarczy dla wszystkich. Dlatego, skoro wiem jak bardzo takie pozytywne nastawienie pomaga w życiu, postanowiłem, że codziennie będę o tym przypominał innym.

Przepis na sukces? Rada dla początkujących?

Daniel Majewski - Niezależnie od tego czy chcesz osiągnąć sukces osobisty, czy też taki, który zobaczą wszyscy, musisz pamiętać tylko o jednej małej, ale potężnej zasadzie: by zawsze być sobą! W ten sposób przyciągniesz do siebie odpowiednich ludzi. Oni Cię polubią za to kim jesteś, przez co łatwiej będzie Ci żyć, a wtedy nic Cię już nie zatrzyma. Zawsze - bądź - sobą!

DANIEL MAJEWSKI - TRENING 

Twoja metodyka treningowa?

Daniel Majewski - W treningu zawsze stosuję podział na poszczególne partie mięśniowe. Moja praca, tryb życia i zwykłe upodobania ćwiczebne, pozwoliły mi na przyzwyczajenie się do tej metody -  lubię skupiać się na konkretnej partii mięśniowej. Trenuję przynajmniej 4-5 dni w tygodniu, dzięki czemu spokojnie mogę sobie pozwolić na taką metodę treningową. Co najważniejsze, bez względu na to czy jestem w okresie redukcji tkanki tłuszczowej, czy budowania masy mięśniowej, staram się poruszać w jak największych cyferkach na hantlach. Oczywiście mowa tutaj o możliwie największych ciężarach, odpowiednich dla mojego organizmu. Z powodu moich upodobań treningowych potrzebuję nieco więcej czasu na zregenerowanie poszczególnych partii mięśniowych. Jeżeli chciałbym trenować metodą full body workout, nie mógłbym robić tego tak intensywnie lub tyle razy w tygodniu, ile lubię, a to mijałoby się dla mnie z celem.

Podobno wykonujesz wiele ćwiczeń aerobowych, budując jednocześnie masę?

Daniel Majewski - Temat wykonywania sesji aerobowych jest kontrowersyjny, myślę, że niesłusznie. Jestem znany z tego, że aeroby wykonuję niemalże codziennie, ale naprawdę nie uważam tego za nic niestosownego. Dlaczego? Moją jedyną formą aktywności w ciągu dnia jest zaplanowany trening. Poza nim siedzę przed komputerem albo w samochodzie. Nie mam żadnej aktywności dodatkowej. Moje słynne sesje aerobowe traktuję jak zwykły spacer i proces polepszenia poziomu ukrwienia organizmu. Zatem, jeżeli nie masz żadnej aktywności fizycznej w ciągu dnia, lekki rozruch na bieżni czy chodniku z pewnością Ci nie zaszkodzi, pod warunkiem zachowania odpowiednich zasad. Jeżeli chcesz się rozruszać, a Twoim celem nie jest budowanie masy mięśniowej, wykonuj spokojne aeroby kilka razy w tygodniu nawet do 40 minut dziennie. Jeżeli chcesz spalać tkankę tłuszczową, wrzuć do swojego planu sesje cardio, ale od 3 do maksymalnie 5 razy w tygodniu, w zależności od celu treningowego. Jeżeli marzysz o zredukowaniu tkanki tłuszczowej i poprawieniu wytrzymałości, zadbaj o jedną czy dwie sesje interwałów w tygodniu i - w zależności od celu treningowego - dorzuć tyle samo aerobów czy też cardio. Obecnie zależy mi na wyszlifowaniu zdrowej, wysportowanej sylwetki, bez nacisku na masę mięśniową, ale gdyby tak było, z pewnością ograniczyłbym  sesje aerobowe nawet do 20-30 minut 2-3 razy w tygodniu. Pamiętaj też o swoim zapotrzebowaniu kalorycznym, bo tak naprawdę nie musisz wykonywać nawet minuty aerobów, aby tracić tkankę tłuszczową - wystarczy, że wprowadzisz odpowiedni deficyt kaloryczny. Możliwości jest wiele, jednak wszystko zależy od Twojego celu treningowego lub zaleceń trenera. Mnie nie zależy na budowaniu masy mięśniowej tylko kondycji, lubię zjeść więcej, niż mniej, a dodatkowo nie mam żadnej nadwyżki aktywności fizycznej w ciągu dnia. Dlatego planuję codzienne ćwiczenia aerobowe oraz cardio, dopóki będę w stanie zadbać o odpowiednią regenerację i ograniczenie stresu. Pamiętać jedynie należy, że każdy organizm jest inny!

Co radzisz tym, którzy nie są jeszcze gotowi na siłownię, a jednak chcą mieć wypracowaną sylwetkę?

Daniel Majewski - Zbilansowana dieta bez jakiejkolwiek aktywności fizycznej jest w stanie zagwarantować utratę kilogramów, zdrową sylwetkę i dobre samopoczucie. Jeżeli dodamy do tego podstawowe ćwiczenia, nawet domowe, to nie pozostanie nam nic innego, jak tylko czekać na poprawienie kształtów sylwetki, a ostatecznie dojście do naprawdę nienagannej formy. Sam jestem w trakcie opracowywania treningów dla każdego, czyli również dla osób, które nie są gotowe, nie chcą lub zwyczajnie „nie czują miętki” do siłowni. Owszem, żaden inny sport nie ukształtuje nam sylwetki tak, jak ona, czyli „tak, jak chcę”, ponieważ tylko na siłowni jesteśmy w stanie kontrolować każdy szczegół i poprawiać każdy mankament; ale jeżeli chodzi nam po prostu o zdrowe życie, odpowiednie nawyki żywieniowe, radość ćwiczenia, to nie trzeba od razu wybierać się do „domu żelastwa”. Dieta to 70%-80% sukcesu. A zatem - najpierw lodówka i podstawowa aktywność, a później… karnet sam wskoczy Ci do torby treningowej.

DANIEL MAJEWSKI - DIETA 

Jak przygotowywać zdrowe posiłki i nie spędzać pół dnia w kuchni?

Daniel Majewski - Pogląd, że utrzymanie zdrowej diety jest uciążliwe lub pracochłonne, to głupota. Przygotowanie wszystkich posiłków na cały dzień z pewnością nie zajmuje więcej, niż godzinę, a doba ma ich 24. Posiadam dorosłych podopiecznych, którzy pracują nawet po dziesięć godzin dziennie, mają dzieci i żonę, a mimo to nie zaniedbują rodziny kosztem przygotowywania posiłków. Jeżeli skrócimy czas, jaki spędzamy codziennie na facebooku, to bardzo łatwo znajdziemy chwilę na przygotowanie tych 5-6 posiłków. Zresztą, zjadanie takiej liczby posiłków wcale nie jest obowiązkowe. Można ich jeść również mniej, a można i więcej. Ważne jest to, aby bilans zapotrzebowania kalorycznego i podziału makroskładników na koniec dnia się zgadzał. Obecnie testuję ciekawą metodę przygotowywania posiłków i sprawdzam, jak mój organizm zareaguje na taką „zabawę”. Na razie jednak nie będę zdradzał szczegółów. Moja forma docelowa po ostatniej stagnacji objawi się 10 września, podczas pierwszego otwartego, wielkiego treningu, prowadzonego przeze mnie i moją narzeczoną w Katowicach. Tam liczyć się dla mnie będzie przede wszystkim sprawność, kondycja i wytrzymałość. Czy się uda? Zobaczymy! Obecnie bawię się dietą. Jem to, na co mam ochotę, z wyjątkiem „śmieciowego jedzenia”, kontrolując zapotrzebowanie kaloryczne i zmianę sylwetki.

Zdradzisz nam swoje menu?

Daniel Majewski - Zarówno ja, jak i moi podopieczni, korzystamy z podstawowych, sprawdzonych i pełnowartościowych produktów spożywczych. Byłbym w stanie wypisać ich około 30, może 40 i jeżeli ktoś, patrząc na tę listę, powiedziałby mi, że ta dieta jest nudna, bo nie ma w niej ketchupu, sosów czy cukru, to najzwyczajniej w świecie ma ograniczoną wyobraźnię. Prócz standardowych produktów, regularnie znajduję również miejsce na ulubione owoce, które naprawdę są okej, tylko tak jak wszystko: z umiarem i w odpowiednim momencie. W temacie diety należy podkreślić jeszcze jedną ważną rzecz - dieta to nie pieprzona kara, tylko zdrowe podejście do odżywiania. Jeżeli w 90% idealnie dopasujesz swoją dietę, to gwarantuję Ci, że te „spontaniczne” 10% odstępstw na rzecz ulubionych przysmaków na dłuższą metę niczego nie zmieni – nie popsuje Twojej sylwetki, a nawet jej pomoże. Dlatego też nie będę wypisywał produktów spożywczych, z których korzystam, ponieważ odkąd sport stał się moją pasją i dodatkiem do życia, a nie celem, pozwalam sobie na znalezienie miejsca na dosłownie wszystko. To prawda, że okazjonalnie, ale jednak.

Jaki jest Twój ulubiony wysokokaloryczny posiłek, który pomaga ci budować tak świetną formę?

Daniel Majewski - Hahaha, powiem szczerze, że się uśmiałem! Moja świetna forma?! OK., ale rozumiem kontekst tego pytania. Żadna wysokokaloryczna potrawa nie przychodzi mi do głowy, ale zdecydowanie  moim ulubionym posiłkiem jest sushi!

DANIEL MAJEWSKI - LIFESTYLE

 Jak sport, pasja i zmiana sylwetki wpływają na pozostałe aspekty Twojego życia? 

Daniel Majewski - Pytanie powinno brzmieć nie „jak”, a „jak bardzo” wpływają na pozostałe aspekty życia. Powiem szczerze, że nigdy nie wierzyłem, ani nie sądziłem, że jakakolwiek pasja może tak zmienić człowieka. Kiedyś byłem kimś zupełnie innym. Można nawet powiedzieć, że byłem swoją „złą połową”, dopóki nie zaangażowałem się w sport. Nauczył mnie on dyscypliny, samozaparcia, szacunku, rzetelności, regularności, ciężkiej pracy, systematyczności i pokazał najważniejsze wartości. Jeżeli umiem zmusić się do codziennego przyjmowania bólu na treningu, to z łatwością zniosę ból w życiu codziennym. Jeżeli potrafię przerzucać tony ciężarów tygodniowo to z łatwością zrobię to z torbami babci. Jeżeli bez problemu wstaję codziennie na trening, to wstanę też  coś załatwić na mieście i tak dalej i tak dalej. Dyscyplina, o której mówię to coś więcej, niż sport. A już na pewno więcej niż to, za co mają go osoby w ogóle z nim niezwiązane, czyli zwykłe, puste i bezwartościowe przerzucanie sztangi. To styl życia i najlepszy nauczyciel.

Zdradź nam podstawowe zasady, którymi się kierujesz, aby żyć pełnią życia.

Daniel Majewski - Początkowo miałem zamiar udzielić innej odpowiedzi, ale postanowiłem zakończyć w swoim stylu – konkretnie, motywująco i kontrowersyjnie. Uważam, że jestem najodpowiedniejszą osobą, aby mówić innym, czy coś jest możliwe, czy też nie; czy warto, czy nie, oraz jak to zrobić, kiedy już się na to zdecydujemy. Po pierwsze: zawsze patrz na siebie. Miej w dupie to, co mówią inni. Zawsze wmawiano mi, że jeden tatuaż zdyskwalifikuje mnie, bo nikt nie będzie chciał mnie zatrudnić. Zatem proszę bardzo - wytatuowałem się gdzie się tylko da, tak jak chciałem po to, aby być zmuszonym do podążania własną drogą. Dziś mam tatuaże, jestem sobie szefem, każdy chce mnie zatrudnić, chcą mnie w każdej śniadaniówce, gazecie, programie TV i na bilboardach. A kuku, niespodzianka! Po drugie: realizuj marzenia! Jeżeli tylko przytrafi Ci się możliwość zaryzykowania w celu spełnienia marzenia - zrób to! Masz do wyboru: żyć, jak każdy lub żyć wyjątkowo. Czasami ryzyko jest większe, czasami mniejsze, ale niezależnie od tego uczucie spełnionego marzenia jest bezcenne, nie do opisania, wyjątkowe i na pewno samo do Ciebie nie przyjdzie. Ja rzuciłem studia prawnicze, wyprowadziłem się z domu, zrobiłem tatuaż i poszedłem na siłownię będąc totalnym nieudacznikiem sylwetkowym, tylko po to, by spełnić marzenie. Udało się? Tak! Miałem jakąś pomoc? Oczywiście, pamięć o wszystkich wyzwiskach z dzieciństwa i brak wiary w możliwość osiągnięcia sukcesu. To największy dar. Po trzecie: hejt nie istnieje. Będziesz popełniać błędy jak każdy, ale nikt nie ma prawa Cię za to krytykować, a kiedy to robi, od razu go od siebie odsuwaj, tak daleko jak tylko się da. Nikt nie będzie Ci mówił jak masz żyć. Jeżeli ma czas na krytykowanie czy pouczanie Ciebie to znaczy, że sam siedzi i pierdzi w fotel. Czego zatem oczekuje? Tego, abyś Ty też to robił i przypadkiem nie ułożył sobie życia. Po czwarte: niemożliwe to fikcja. Nie będę wypisywał przykładów z własnego życia, po prostu musisz mi uwierzyć. Myślę, że jeżeli będziesz śledzić uważnie moje poczynania do końca 2016 roku, zrozumiesz co mam na myśli. Po piąte: bądź nieprzewidywalny! Ostatnią rzeczą, składającą się na sukces jest szukanie motywacji i chęć uczenia się od lepszych, mądrzejszych - i to są właśnie jedyne osoby, które mają jakiekolwiek prawo do pouczania Cię czy wskazywania błędów. Jeżeli będziesz wyciągać wnioski ze swoich błędów, nic więcej nie będzie się liczyło. Będziesz sobą, czyli będziesz zwycięzcą.

 

Powrót

Komentarze

Dodaj komentarz

Dodaj komentarz

>
Wiadomość

Ashwagandha - Antyoksydant o wielu funkcjach

Ashwagandha to antyoksydant o wielu funkcjach, który wspomoże Cię zarówno w okresie masy jak i redukcji. Zapraszamy do lektury.

CREATINE 200 MESH - szybka dawka energii

CREATINE 200 MESH dzięki swojemu rozdrobnieniu znacznie szybciej trafia do mięśni niż inne kreatyny. Sprawdź jak to działa...

Kreatyna: wszystko co musisz o niej wiedzieć

Poznaj najbardziej skuteczne kreatyny: ✅ monohydrat kreatyny, ✅ jabłczan kreatyny, ✅ creapure, ✅ stacki kreatynowe. Dowiedz się jak ją dawkować.

background

choose your language

Wybierz wersję językową

  • pl
  • en
  • de
  • es
  • fr
  • dk
Popup Activator